wtorek, 6 grudnia 2016

Moje kartki świąteczne

Dawno nie robiłam kartek "z okazji" własnoręcznie. Obecność i różnorodność gotowców oraz komplikacje osobiste w poprzednich latach - powodowały pójście na łatwiznę, czyli do odpowiedniego sklepu, kupienie gotowców, wypisanie ich i wysłanie.... A bywało też, że poczta tradycyjna, na mnie nie zarobiła. Ograniczałam się do kilku e-maili z życzeniami...
W tym roku postanowiłam inaczej. "Namalowałam" kilka kartek świątecznych. Są bardzo różne. Nie umywają się do tych sklepowych, ale bawiłam się świetnie :-), bo miałam czas i ochotę :-).

Z cyklu niebieskich choinek:






















I te choinki "wężykiem" pisane:





I te inne kartki z motywem Świętej Rodziny:




Zostało jeszcze kilka pomysłów, ale, (jako, że sprzątnęłam "warstat", bo mi stół był potrzebny do innej działalności), to zostawię je do przyszłego roku....


18 komentarzy:

Andrzej Rawicz (Anzai) pisze...

No ... "Święta Rodzina" wygląda ciekawie. :)

jotka pisze...

Bardzo oryginalne, każdy coś dla siebie znajdzie :-)

maradag pisze...

Która?... ;)

maradag pisze...

Dziękuję :)

iwonakmita.pl pisze...

Bardzo mi się podobają a najbardziej niebieskie choinki. Ale masz talent niesamowity. Dech zapiera

Bet pisze...

Święta Rodzina z zagiętym roźkiem mnie zachwyciła☺ Maluj, Maluj!
Wszystko cudne !

A. pisze...

Bardzo ładne kartki:) Odbiorcy na pewno będą zadowoleni:))

maradag pisze...

Podnosisz na duchu "zdepresjonowanego" człowieka :-).
Dziękuję bardzo :)

maradag pisze...

Już poszła w świat :)
Staram się, na ile kondycja pozwala :)

maradag pisze...

Mam nadzieję, że odbiorcom trochę przyjemności sprawię :)

Unknown pisze...

Noprosze.. ostatnio mnie nieżle zaskakujesz....

maradag pisze...

A "poczemu" to?...

alElla pisze...

Klik dobry:)
Matko kochana, co ja bym dała, żeby taka kartka do mnie przyszła...
Ech... rozmarzyłam się...

Raz dostałam e-mailem linka do kartki świątecznej onetowej. Na kartce, w miejscu na życzenia pojawiała się reklama tabletek pt. "Świętuj bez bólu menstruacyjnego". Bardzo trudno było wyłączyć ten "ból", żeby życzenia pod spodem przeczytać. W pierwszej chwili myślałam, że ktoś zadrwił ze mnie. :)))

Pozdrawiam serdecznie.

maradag pisze...

He, he...Czyli lepiej jednak kupić w kiosku, lub zrobić własną w kompie i wysłać bez reklam :-)

Bet pisze...

Kartki elektroniczne są bez sensu. Lepiej zamilczeć niż wysyłać taką tandetę. Można też okazać swoją pamięć ludzkim głosem przez telefon.

maradag pisze...

Jasne, też tak uważam :-). A mówiąc: "zrobić własną w kompie", mam na myśli "namalować" w programie graficznym i wkleić do maila. Ale oczywiscie te tradycyjne są naj, naj :-)

iwonazmyslona pisze...

Piękne te Twoje karteczki. Ja też próbowałam zrobić swoje ale poległam. Synowa kupiła mi gotowe, ale ręce mają trudności z utrzymaniem długopisu, więc chyba skończy się na życzeniach wysłanych mailem. Do zobaczenia.

maradag pisze...

Oj, znam "te bóle"....ale tej "zimy"(bo prawdziwej u nas nie ma), zawziéøám sié kreatywnie i już!

POWRÓT ŻUKOWEJ MAMY

  Trochę zatęskniłam za pisaniem... (no i pogoniła mnie też Jo). Miałam jednak dylemat, czy zacząć całkiem na nowo, czy wrócić do Żukowej Ma...