sobota, 25 stycznia 2020

Teoretycznie jeszcze zima...

Tak. Teoretycznie jest zima. W praktyce - zimy nima...
Moje nieróbstwo osiągnęło granicę szczytowania... Mgła zasnuła nie tylko widok z okna, drogę do sklepu czy pobliski park, również mój umysł utonął w lepkiej, zimnej mgle... Pod wpływem dżdżu zwoje mózgowe niepokojąco się prostują. No zwyczajnie: szarość opanowała mnie dogłębnie. Nawet myśleć mi się nie chce...
Ostatni raz farb używałam tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Miałam nadzieję jeszcze na śnieg puszysty i srebrzysty.

Dopiero teraz zauważyłam, że przy pisaniu daty na obrazku byłam mocno zaćmiona... oczywiście, że 2019...
No ale zagruntowałam dziś podkład pod "wiosnę". Zaczynam się ruszać/budzić ze snu zimowego?...
A'propos ruszania się. Mój Ładny Doktorek zalecił m.i.n. spacery. Minimum pół godziny dziennie. Staram się. Naprawdę. Przebijam się przez tę mgłę. Skonstatowałam, że parę rzeczy w okolicy zmieniło się. N.p. na granicy mojego osiedla budują nowe fajne domki, za parkiem wybudowali (nie wiem kiedy), nową szkołę, a "moja" parkowa huba na jednym drzewie, jakby większa jest...



Czyli, wychodzi na to, że długo spałam... Jeszcze sobie podsypiam. Ale już mnie korci do czegokolwiek 😍


wtorek, 7 stycznia 2020

2020

Krykloczek Noworoczny

Jeszcze szarobury ten Nowy
Pajęczyna czepia się Starego
Lecz już wkrótce 
Wyrosną nowe schody
I na przeciw domu naszego
Wyrosną tulipany
I zakwitną ogrody
I będzie nowa wiosna
Nowe lato
I całkiem nowa jesień
A zima będzie taka sobie
A miesiące roku tego
Pełne będą uniesień
Tygodnie pracowite
A dnia powszedniego
Wystarczy do szczęścia
Noce niezbyt ciemne
Lecz upojne
Pełne gwiazd i marzeń
Lecz spokojne 🧡💛💚💙

Czego życzę Wam i sobie serdecznie. Nie może być przecież brzydko w takim urodziwym i "przestępczym" roku 2020 😍🤩




JEST TAKI KTOŚ.....

 ..... kto bardzo dba o to, żebym nie popadła w rutynę pandemiczną, czy innego doła przed/wśród/czy poświątecznego... Dopasowuje on moje fiz...