piątek, 23 sierpnia 2019

Rekowalenscencja/dekadencja


Stolik zastawiony dużymi lodami, małą herbatką, owockami i innymi podjadkami całodobowymi

Oda do Ani

Strach czmychnął
Przestał kłóć drzazgą
W serce
W umysł

    Moje naprawione ciało
   Akceptuje nic nierobienie
   Odpoczywanie przymusowe
   Lecz takie cudne
   Z Tobą

Byłaś ramionami
W które tuliłam się
Jak mały pluszowy miś 
Ufający całym sercem

   >> Jestem sz-szef<<
  I śmiałyśmy się serdecznie

Opalałaś się na tarasie
Snułaś opowieści
Z innych światów niż moje
Spektrum
Czarne dziury
Samochody
Dom zawieszony na skale
Tamten film
Ta muzyka

   Rozmowy:
   Polityczne
   Niepolityczne
   I: >> po co ci facet<<

Uroda dnia codziennego
Bez kwaśnych min
Bez stania na baczność
Misja serdeczna

   Tęsknoty Żukowej Mamy
   Zwielokrotnione Twoimi
   Obijają się o sufit w pokoju
   Rodzina... gdzieś tam
   Żuki... gdzieś tam

Twój sms: "siedzi w samolociku"
Wywołał parę łez
Taka okrutna "bezpowrotność" na już
Bo znowu zostawiłaś zapalniczkę 

Kilka słów wyjaśnienia, (gdyby nie było wiadomo o co biega): zostałam naprawiona, wyremontowana w szpitalu. A siostrzenica "wsiadła na koń" w Berlinie, by doglądać cioteczkę po operacji. Powyżej relacja z dwóch tygodni byczenia się na kanapie narożnej ;-).

    

niedziela, 11 sierpnia 2019

Nieproszony gość

Strach

Strach przyszedł nagle
Wszedł bez pukania
Miał duże oczy
Zaczął panować
Pokazywać miny
Pogrywać sobie ze mną

Miał ze sobą 
Torbę z narzędziami tortur
I niedużą 
Podręczną kosę

W torbie znajdowały się:
- Fotografie bliskich zmarłych
- Błędy popełnione
- Upierdliwe poczucia winy
Oraz inne okrutne narzędzia
Odbierające sen
Spokój duszy
Apetyt
Oraz sprawiające ból ciała

Jego wielkie czarne patrzałki
Widziały mój szkielet
Czułam to
Najpierw chciałam
Jak ta mysz
(Co brała właśnie wiraż z kuchni)
Czmychnąć
Za szafkę pod telewizorem
Ale za chwilę wsparłam się rozumem
Który też czasem mnie odwiedza
I wespół
Pogoniliśmy Strach na cztery wiatry

Nie pozwolę przecież
By w moim domu
Panoszył się gość nieproszony

Straszny Strach

JEST TAKI KTOŚ.....

 ..... kto bardzo dba o to, żebym nie popadła w rutynę pandemiczną, czy innego doła przed/wśród/czy poświątecznego... Dopasowuje on moje fiz...