środa, 17 kwietnia 2019

Mało przemyślana rozprawka na temat myśli...


Przyszło mi pomyśleć troszkę
Niby nic
Niby coś
Przyfrunęły myśli
Bardzo płoche
Bardzo intymne
I bardzo beznadziejne
Myśli przemyślane dawno
Przenicowane
Fastrygowane różnymi kolorami
Pojone czym się da
Karmione nadzieją
Zawsze głodne
Myśli czesane
I nieuczesane
Porzucone
Porozstawiane po kątach
Poukładane na półkach
Myśli skaczące jak pchły
Po starym kocu
Upierdliwe
Bądź te niespodziewane
Jak grom z jasnego nieba
Myśli byłe
Myśli niebyłe
Bezmyślne myśli
Jak te świeżo narodzone
Co nie wiedzą jeszcze co myśleć
I te stare
Wyświechtane
Wybiczowane doświadczeniem
Myśl do głowy przychodząca
Głowa pełna myśli
Myślę że
Jestem?...


35 komentarzy:

Tetryk56 pisze...

Jesteś, oczywiście, że jesteś!
Pamiętam jednakże koleżankę z licealnych czasów, która z uśmiechem przeciwstawiała się Kartezjuszowi:
- A ja NIE myślę, a też jestem!

Basia pisze...

Jestes! A twoje fruwajace mysli wygladaja jak pikowanie patchworkow :)))

maradag pisze...

😁

maradag pisze...

Ha, podoba mi sie ta konkluzja 😀

Bet pisze...

Nie myśl tak dużo bo myśliwym zostaniesz:-) Tak mawiał pewien mieszkaniec uroczej miejscowości Myślibórz położonej nad rzeką Myślą.
Ale mój nauczyciel od fizyki miał inny pogląd mówiąc do zastanawiające go się nad odpowiedzią ucznia: myśl, myśl, myślenie ma przyszłość... Siadaj,dwója!

maradag pisze...

Cha, jeszcze przypomniało mi się takie powiedzenie, że "od myślenia głowa nie boli"... Ale to przecież nieprawda! Prawda? ;-)

Bet pisze...

Nawet jeśli zaboli, to nie zwalnia nas od tej czynności:-)

maradag pisze...

😃

Makówka pisze...

Mnie myślenie szkodzi.Bo wtedy wymyślam co źle zrobiłam...

maradag pisze...

Z takiego myslenia powoli wyrastam.... 😉 I Tobie polecam taki dysyans 😆

Nitager pisze...

Życzę Ci, żebyś w te Święta miała dużo czasu na rozmyślania. Bo jak rozmyślasz, wychodzą z tego fajne rzeczy.
Wesołych Świąt.

maradag pisze...

Dziekuje serdecznie😃. Siedze sama w te Swieta, wiec czasu na rozmyslania moc.

Ultra pisze...

Samych dobrych myśli, pozytywnych nastawień, radości z życia i życzliwości ludzi życzę z okazji Wielkiej Nocy.

Makówka pisze...

Spokojnych, zdrowych i pełnych pozytywnego myślenia Świąt życzę

maradag pisze...

Dziękuję serdecznie!
Wzajemnie, samych dobrości!

maradag pisze...

Makóweczko, Tobie też. Coś czuję, że gdzieś Ci umyka ten "pozytywizm". Trzymaj się! Przytulam ciepło :-)

gordyjka pisze...

Jesteś, jesteś...I to jest wspaniała nowina !! ;o)

maradag pisze...

Ufff.... ;-)

Stokrotka pisze...

Jesteś Dagmaro!
I to nie byle kim jesteś, bo bardzo wartościową istotą.
:-)

maradag pisze...

Stokrotnie dziękuję Stokrotko ;-)

ZołzaTexa pisze...

Myśli, jak pchły...
Czasami układają się w chaotyczną modlitwę o bezmyślność

maradag pisze...

Tak, to te skaczące bezmyślne myśli ;-)...

Basia pisze...

Nie znosze takich skaczacych mysli! Zawsze przychodza, jak sie mam na czyms skupic, przepedzam je myslac o czyms milym, kolorowym... to dziala :) I moge znowu sie skupic... i znowu...

Jak tam twoje roze? U mnie maja male ponczki, za to bez w pelni wybucha, fioletowy, zapachowy :)
Dzisiaj deszczykowo, troche kapie, ale za malo, wszystko suche! Ale dalo mi to czas na wlonczenie laptopa i napisanie paru komentarzy,
pozdrowki :))))

maradag pisze...

Masz tak jak ja z tymi myślami... Tyle, że jak mnie taka "myślica" dopadnie to mam jakiś czas do tyłu...bo wiesz. Brak obowiązków = brak motywacji...
Moje róże też pączkują. Niektóre już chcą "pękać" :-).
A u mnie ulewa. Zmajstrowałam stół tarasowy w słoneczne dni, pomalowałam farbą, zdawałoby się, szybkoschnącą... przyszła ulewa z gradem... Blad się zmarszczył, Powstał też na nim piękny relief imitujący szczątki rekina, (lub jakiejś innej dużej ryby)... Wczoraj próbowałam zedrzeć tę "rzeźbę", po czym pomalowałam znowu. Gdy farba wyschła, owinęłam blat folią. W nocy zaczęło padać i pada do tej pory. Na jutro zapowiadają to samo lub gorzej. Gdy przyjdzie czas słoneczny, zdejmę folię... Biorę pod uwagę, że będzie "powtórka z rozrywki" ;-). Tak więc, moje myśli są w tej chwili bardzo ukierunkowane 🤣

Basia pisze...

Kup duzy zapas farby :)))

iwonazmyslona pisze...

Dobrze, że myślisz i wspaniale, że jesteś. Uściski.

maradag pisze...

No tak... i nowe ręce ;-)))

maradag pisze...

Dziękuję serdecznie :-) Ściskam również :-)

Jo. pisze...

I coś wymyśliła?

maradag pisze...

Nic... bo mi głowa spuchła (od myślenia) ;-)

Tetryk56 pisze...

Zdejmij kapelusik... to przyniesie ulgę! ;-))

ZołzaTexa pisze...

Należy więc uważać na pchły i myśli

maradag pisze...

Masz na myśli... tę nowa perukę...? ;-)

Tetryk56 pisze...

Wszystko, co spuchniętą głowę uciska...

maradag pisze...

Taaaak, a co mam zrobić z półpaścem, który (zrobiwszy rundkę po Limburgu), wrócił do mnie by katować? No co, no co mam z nim zrobić? Odrzucić bestyjkę, która jedyna chyba Żukową Mamę kocha nad życie... :-(

POWRÓT ŻUKOWEJ MAMY

  Trochę zatęskniłam za pisaniem... (no i pogoniła mnie też Jo). Miałam jednak dylemat, czy zacząć całkiem na nowo, czy wrócić do Żukowej Ma...