czwartek, 12 października 2017

Sentymentalnie....bo jesień?

 Dla Ultry  tekścik z okazji jesieni.
 Przy okazji wklejam dawno temu malowany obrazek. Tak dla przypomnienia, że jesień jest piękna. Nawet w deszczu.


Tyle pięknych, ciepłych i mądrych słów padło o jesieni
Tyle kolorów
Kropel deszczu jak łzy
Szumów wiatrów co w berka grają z melancholią
Tu trochę bólu w kościach
A tam herbata z miodem i cytryną
Zerkają na siebie czule
Srebro we włosach nie ciąży
Te dwie, może trzy bruzdy wokół ust 
Wygładzają się śmiechem wnucząt
I tak samo ładnie ci z pomarańczą
Z herbacianą różą
Z buraczkami na ostro
Czy pachnącą szarlotką
Ciepły szal otulający twoje ramiona
Utkany jest gęsto z babiego lata
I tak samo ładnie ci z pomidorem
Z papryką
Czy z kieliszkiem nalewki śliwkowej z zeszłego roku...


Przytulam Bywalców jesiennie :-)

34 komentarze:

Bet pisze...

Bardzo dużo miłych,jesiennych nastrojów w tym wierszu - nawet zapachniało mi szarlotką. Ale na nic to gdy za oknem czai się wiatr i plucha, kwiaty więdną a liście spadają na potęgę. Nie potrafię tej pory roku zaczarować "na miło". Nie daję rady!

maradag pisze...

Mnie też jest trudno, ale, (jak wszędzie), staram się te przyjemne strony widzieć :-). Choć właściwie "krówka-majówka" jestem, urodzona na wiosnę, więc do wiosny i do lata mi bliżej :-). Przeczekamy jakoś :-)

Nitager pisze...

Przede wszystkim, to jest piękna kobieta. Udało Ci się w niesamowity sposób uchwycić to "coś", co prawdziwa kobieta ma w sobie. I ona JEST ŻYWA! Jestem oszołomiony. Jakbym oglądał obrazy Renoira, choć styl zupełnie inny.

maradag pisze...

Dziekuje Nit... 😘

Basia pisze...

Piekna... i wiersz tez!
U mnie slonce, wiec przytulam promieniscie :)

Tetryk56 pisze...

Rudowłosa jesień pod zielonym parasolem - to robi wrażenie nie tylko na starszych panach ;-)
Pięknie malujesz!

iwonazmyslona pisze...

Brak pod wierszem tytułu i autora, więc należy domniemywać, że jest Twego autorstwa. Nie przepadam za jesienią, bo deszcze sprawiają, że łupie w kościach, a zmienne ciśnienie potęguje ból głowy. Dzięki Twemu wierszowi i jak zawsze pięknemu obrazkowi będzie ona łatwiejsza do przetrwania. Muszę jeszcze tylko nalewkę śliwkową nabyć. Pozdrawiam serdecznie.

maradag pisze...

No przecież słońce jesienią też czasem świeci :-)

maradag pisze...

Dziękuję Tetryku :-)

maradag pisze...

Tak Iwonko, czasem coś mi się tak kleci ;-)
Ja też nie jestem entuzjastką jesieni, (wszystko co dolega ciału i duszy wyostrza się i potęguje), ale próbuję dostrzegać wokół i cieszyć się tym co ładne :-)

Ultra pisze...

Zarumieniłam się jak nastolatka, ponieważ Twoja Jesień to piękna pani z wiecznie zielonym parasolem, subtelna i wrażliwa, a moja smutna, zgaszona, wietrzna i niechciana. To samo zjawisko, a różne sposoby postrzegania. Malujesz i piszesz od serca, więc dziękuję.
Dużo dobrych dni życzę

maradag pisze...

Wszystko co nas otacza ma swoje plusy i minusy. Oczywiście, że zależy JAK widzimy. Ja zazwyczaj widzę tę ładniejszą stronę jakiejś "brzydoty" ;-)
Łatwiej jest jakoś :-)
I ja Tobie dużo dobrych dni życzę

iwonakmita.pl pisze...

Dagmaro, obrazek mnie zachwycił, oczyma wyobraźni widzę go na swojej ścianie i cieszę się, że poprawia mi nastrój, mimo że jesień i chandra (która w tym roku mnie jakoś oszczędza na szczęście). Życzę ci mnóstwa powodów do malowania i pisania - pięknie mi się czyta i ogląda:)

maradag pisze...

Iwonko, obrazek wisi na ścianie u znajomych w Niemczech, jako jeden z czterech. W towarzystwie Zimy, Wiosny i Lata oczywiscie.
I mnie chandra jesienna w tym roku mniej dokucza (pomijając notoryczną migrenę), może dlatego, że wieści od synów fajne, a od dwóch dni pogoda słoneczna i ciepła :-)

Bożena pisze...

Jesień jako pora roku, jesień życia... Podobne mi się wydają, jeśli chodzi o uczucia. Na swój sposób mogą okazać się piękne, ale w duszy przemykają obrazy minionego lata, minionej wiosny :-)

gordyjka pisze...

Jakby nie rozsady czekające na balkonie to bym chyba tej jesieni nie zauważyła...;o)
Ale Twojej Pani Jesieni bym nie przegapiła...;o)

maradag pisze...

Dokładnie tak jest... :-)

maradag pisze...

Bo ona taka wszędobylska jest i upomina się o dostrzeganie jej urody :-)
(no, wio na Wrzosowisko z tymi rozsadami) ;-)

Stokrotka pisze...

Czuję się przytulona jesiennie...
:-)

maradag pisze...

:-)

liry_ck1 pisze...

Wodzę pamięcią po minionych jesieniach
Wzrokiem po torze lici upadających jak anioły
Czas refleksji pejzaże zmienia..
Ciepły szal,tweed,pod stopą szmer liści,gdzieniegdzie chochoły.

maradag pisze...

Jesienią bardziej tęsknoty bolą
Coś się złoci, coś szarzeje
Wiatr porwał mój żółty beret
Sznuruję babim latem wspomnienie.

baja pisze...

Jaki piękny wiersz...i obraz...

maradag pisze...

Dziékuję bardzo :-)

Anonimowy pisze...

Pięknie...
Kiedyś wespół, w zespół, pisałem wymiennie strofy z innymi sikorkami, było to i twórcze ,było wymagające i było balsamicznym nacieraniem duszy.
Dużo jesiennego słońca Ci życzę.
Lubię jesień i jesienną nostalgię, oraz nalewką z malin,z jeżyn, ale też uwielbiam naparstek Brendy, dobrą kawę,i.....
Uwielbiam słuchać,patrzeć, i podziwiać Celtic Woman. Więcej grzechów nie pamiętam ...
JC

maradag pisze...

Cudne te grzechy... ;-)

liry_ck1 pisze...

I smak ich jest przedni
Gdy wiek odpowiedni
Z naparstkiem jesieni
Nostalgię zamieni
W corso jesiennych róż

Zapraszam do tańca
Z krokami łamańca
Weź mnie oberwańca
Możesz dać kuksańca
Lub na ołtarzu złóż...
;o))





maradag pisze...

...Na ołtarzu z róż złóż?... ;-)

liry_ck1 pisze...

Tak jak aurę kaprys doby ciągle zmienia
Tak ołtarzy względny opis nań patrzenia.

.

Mówią że ołtarz z mchu i paproci
Bardziej łechcący niż kosz łakoci
:o)

maradag pisze...

Ach, połechtać na mchu
Do utraty tchu...
Może się przydarzyć?
Zostaje pomarzyć...
;-))

liry_ck1 pisze...

Znam (chociaż mogę nie mieć racji),sposób ( może być ułudny),
by zamienić przydarzenia ( tu potrzebny kluczyk),na, nooo jakby tuuu, już wiem,jak spełniać marzenia.
Oto on:
Zmienić imię Marzena
Na bardziej pewne imię
Najlepiej na Dagmara
Przy czerwonym winie
;O)

maradag pisze...

Tak to lira cyka
Do wierszyka muzyka
W lampce wino się czerwieni
Daguś wstydem się rumieni
Chyba rozum gdzieś zgubiła
W flirt "pisemny" się wpuściła ;-)

liry_ck1 pisze...

Flirt zabawą towarzyską
Gościł na salonach elit
Na salonach to nie wszystko
W świątek piątek przy niedzieli
W zwykłych domach zwykłych ludzi
Szybszy rytm w ich sercach budził


Tę zabawę znano w Szkocji
W specyficzny zresztą sposób
Był poważny był miłosny
Romantyczny na swój sposób
Nie minęła go technika
By ułatwić sercom brykać

Trochę się tu wygadałem,bowiem pokazałem w Sieci pewien przedmiot jako zagadkę. Strona już nie działa,zatem uchyliłem co nieco z zagadki.
Nie wspomnę już tutaj o pierwszym, szkockim romantyku, który dla flirtu wielce się zasłużył.A że przedmiot związany był z Robertem Burnsem nawet tu nie wspomnę, nie wymienię też nazwiska Burnsa... O! cholera ! Ale jestem rozkojarzony, chyba się wysypałem.
;o)


liry_ck1 pisze...

Sam sobie dopowiem,

gamoń jesteś niebywały
i, zakonotuj sobie to;
kiedy dotrze do twej pały?
ujawniłeś to o co szło!
W zagadce ciemnoto!
;o))

POWRÓT ŻUKOWEJ MAMY

  Trochę zatęskniłam za pisaniem... (no i pogoniła mnie też Jo). Miałam jednak dylemat, czy zacząć całkiem na nowo, czy wrócić do Żukowej Ma...