Chciałam tylko wzlecieć z ziemi
Lecz nie myślałam, że słońce może zabić
Justynce
Przeczytałam kilka wierszy
I przyszła tęsknota
Za słowem i gestem
Które nigdy się nie zdarzyły
Przeczytałam kilka wierszy
I przyszła wiedza
Że drogi zostały wybrane
A twarde są i z betonu
I cóż, trzeba iść
Nie patrząc w górę
Gdzie szybują ptaki
Przeczytałam kilka...
P.S. Powyższe słowa, jak i obrazek, to inspiracja tomikiem wierszy Justyny Otrzonsek (obecnie - Gorzkowicz), pod tytułem: JAK IKAR...
Lecz nie myślałam, że słońce może zabić
Justynce
Przeczytałam kilka wierszy
I przyszła tęsknota
Za słowem i gestem
Które nigdy się nie zdarzyły
Przeczytałam kilka wierszy
I przyszła wiedza
Że drogi zostały wybrane
A twarde są i z betonu
I cóż, trzeba iść
Nie patrząc w górę
Gdzie szybują ptaki
Przeczytałam kilka...
P.S. Powyższe słowa, jak i obrazek, to inspiracja tomikiem wierszy Justyny Otrzonsek (obecnie - Gorzkowicz), pod tytułem: JAK IKAR...

40 komentarzy:
Aha
Och, dzięki Ci Siostra za wyczerpujący i szeroko rozbudowany komentarz ;-)
Och...
No co wy tak....monosylabicznie dziś?...
OOO, wow! Dziękuję bardzo! Wzruszyłam się ogromnie:-)
Hi,hi,hi. Solidaryzuję się z Renią😉 A tak naprawdę to Ikar jest wspaniały. Dla mnie to symbol romantyzmu.
Ale, ale czy to aby nie jest Ikarka? Buzię ma dziewczęcą...
No jaka Ty bystra jesteś :-)))
AAA, tak sobie.... ;-)
I tak właśnie wzmacniamy się nawzajem! Czyli efekt synergii widoczny. Brawo!
O! Dziękuję/jemy bardzo :-). Choć w moim wypadku był to bardziej sponan.
Sama esencja, no co chcesz?
:D
Kolejna zafascynowana przestrzenią, Ikarka jedna. uważaj na pióra, proszę
No...staram się (uważać)...ale nie wiem czy nie za póżno dla mnie ;-)
Ale Cię wiosennie porwało...;o) Zamiast wosku użyj "kropelki"...I może zamiast do Słońca zrób próbę z taboretu...;o)
Nie wiem czy celowo, ale strasznie symboliczne Ci to wyszło...;o) To, że piękne nie nadmieniam, żebyś bez skrzydeł nie uleciała...;o)
Klik dobry:)
Nie! Nie! Słońce nie może zabijać. Trzeba tylko odpowiednim klejem pióra przykleić.
Wznośmy się ku słonću, o!
Pozdrawiam serdecznie.
Też zauważyłam, że to Ikarka rodzaju dziewczęcego.
A tak mnie naszło...Straszne mam wahania poziomu szczęśliwości w organiżmie ;-) Od euforii na temat: och, jakie życie jest piękne i co to ja wkrótce nie zrobię, do frustracji ze świadomością kiszenia się we własnym sosie... I to bez wzgledu na pogodę ;-) i tu już kropelka nie pomoże ;-)
Więc wyrażam (mój stan ducha) ;-)
[a może mi zwyczajnie chłopa brak, "który ogarnąłby nie tylko ciało ale i duszę"] ;-)
Za pochwałę urody obrazka uprzejmie dziękuję :-))
Ok, jeszcze raz spróbuję... ;-)
Chłop, który ogarnął by ciało i duszę ?? Tobie rzeczywiście coś jest...;o)
Zjedz czekoladę, napij się wina, kup sobie kieckę, w ostateczności weź jakieś witaminy...;o)
Zaczęłam od kupienia kiecki... :-). Jeszcze dziś mogę tę czekoladę zaliczyć (a mogą byc lody? - bo mam...), a jutro będę pozostałe zalecenia realizować :-)
Aaach, oooch. To nie przytyk do poprzednich komentarzy. Po prostu "grafa" mi siadła i na ekranie mam dodatkowo robaczki, więc widzę obraz, ale kolorów już nie mogę podziwiać.
Aaach, oooch. To nie przytyk do poprzednich komentarzy. Po prostu "grafa" mi siadła i na ekranie mam dodatkowo robaczki, więc widzę obraz, ale kolorów już nie mogę podziwiać.
Ach i och - oglądasz mój obrazek BEZ KOLORÓW?!!! (oczywiście żartowałam) ;-) :-))
Na ekranie mam dodatkowo nałożoną taką siatkę z linii i kwadracików, a przez to b. trudno przebić się wzrokiem. Prawdopodobnie muszę grafę przeczyścić, nasmarować, przywrócić sterowniki, itd., ... Ale jakoś nie mam do tego serca.
Rozumiem.(Tak trudno czasem serce znależć...);-)
Terapię powtarzaj do skutku !! Lody ?? Pewnie !! Prosto z kubełka i bez ograniczeń...;o) Możesz zagryzać czekoladą i popijać winem...Tylko do konsumpcji nie zakładaj tej nowej kiecki !! ;o)
Do jakiego skutku? Tzn. czego spodziewamy sie w efekcie terapii? 😉
Jaki piękny hołd złożyła jedna twórczyni drugiej. Poezji J.Otrzonsek-Gorzkiewicz nie znam ale może kiedyś! Pozdrawiam obie.
Piękny i obraz i wiersz.
:-)
Dziękuję Bardzo w imieniu swoim i Justynki :-)
Dziękuję ślicznie :-)
Nie mam pojęcia !! Ale dla takich lekarstw to mogę nawet odrobinkę posymulować...;o)
:-))) Już mi lepiej ;-)
Zawsze wzrusza mnie poezja, a poeci to ludzie z inną wyobraźnią i wyższych sfer, jakby pozaziemskich, skoro mocniej czują i widzą sercem. Gratuluję.
Zasyłam serdeczności
Witam Ultrę :-)
Bo poezja to coś wyjątkowego, coś co otwiera obrazy w głowie (przynajmniej mojej ;-))
Pozdrawiam serdecznie
Powiem szczerze, już kilka razy tutaj zaglądałam i patrzyłam na Twojego Ikara i oczywiście przychodziło mi tylko jedno do głowy: piękny i taki spokojny obraz. Gdybym nie znała historii Ikara, nie powiedziałabym, że dalszym ciągiem może być upadek, a tak... Gdybym miała ten obraz u siebie, wymyśliłabym do tej historii inne - szczęśliwe zakończenie :-)
Ikar, i owszem, jest symbolem upadku, wygórowanych ambicji, złej oceny swoich mozliwości. Ale według mnie, każdy upadek jest inny. Czasem upadamy powoli i łagodnie, mniej lub bardziej świadomie tracąc pióra na rzecz jakiś innych realności...Taki jest ten mój Ikar :-) bardziej "zwyczajny", mniej dramatyczny :-)
Maradag, prace pisałam o poezji, więc te obrazy i u mnie w głowie. Fascynacja Ikarem niezbyt dla mnie zrozumiała, skoro był młody, nierozważny, nie posłuchał ojca. Bohaterem powinien być Dedal, to on był pracowity, rozsądny i to on doleciał...
Serdeczności zasyłam
Tak, jak najbardziej. Dedal bohaterem pozytywnym jest. Ale tutaj chodzi właśnie o Ikara. I o emocje/refleksje związane z upadkiem. Co zostało z naszych ambicji, fascynacji i fantastycznych idei na życie. Czasem to życie dokonuje za nas wyborów, wprowadzając rutynę; inne piorytety biorą górę i pióra się odklejają...Z czasem zapomina się po co budowane były skrzydła... I to nie jest fascynacja Ikarem, tylko taka refleksja :-). O mnie mówię. Bo nie będę wypowiadać się za Justynkę, na zasadzie "co autor miał na myśli" ;-)
Pozdrawiam serdecznie
Prześlij komentarz