czwartek, 25 lutego 2016

Zadumanie.....


              Bunia odwiedza moje sny,
        Ostatnio w srebrnej aureoli była.
        Uśmiechała się trochę przez łzy,
         W pastelowym tle się rozmyła...



Już zamieszczałam portret naszej Mamy, zwanej w rodzinie Bunią. Ale wczoraj była rocznica śmierci Buni. Więc -zadumanie....
Minęła również inna rocznica śmierci (12-ta)....Mojego Najpierwszego Męża, ojca moich Żuczków, przyjaciela przez przeszło 20 lat.... I tu mały szok: nie mam jego portretu!
"Wycięłam" tylko Rysia z "ogólnego"obrazka p.t. Mężczyźni mojego życia. I - zadumanie...


Chciałeś świat usłać u stóp moich,
Miałeś intencje, lecz było za gęsto.
Tęsknię czasem do spokojnych słów Twoich,
"Jakoś to będzie" - mówiłeś często....






13 komentarzy:

Jo. pisze...

Smutno...

maradag pisze...

O tak....

Maugosha pisze...

Pamietaj i wspominaj ale sie nie smuć .... A przynajmniej sprobuj sie nie smucić ♥

Bet pisze...

Niestety, kochani ludzie odchodzą. Zawsze za wcześnie.

Nitager pisze...

Myślę, że im było równie ciężko rozstać się z Tobą.

maradag pisze...

Już jest OK. To było takie....zadumanie :)

maradag pisze...

To prawda....

maradag pisze...

Było im ciężko odchodzić w ogóle..... bo w bólu i cierpieniu....

Unknown pisze...

lubię tak wspomominać.. nawet jak żal czy smutek te wspomnienia wywołują. lubię, że są.

maradag pisze...

Witam serdecznie :) Kim bylibyśmy bez wspomnieñ?....

gordyjka pisze...

Jakoś to będzie...;o) Chociaż nie oryginał, ale z serducha...;o)

maradag pisze...

Tak....:-)

iwonazmyslona pisze...

Mimo zadumania i smutku, szczęściarą byłaś, bo przez 20 lat przyjaciela, męża i ojca swoich dzieci miałaś. Nie każda może liczyć aż na tyle dobrego w jednym. A portret zawsze jeszcze możesz namalować.

POWRÓT ŻUKOWEJ MAMY

  Trochę zatęskniłam za pisaniem... (no i pogoniła mnie też Jo). Miałam jednak dylemat, czy zacząć całkiem na nowo, czy wrócić do Żukowej Ma...