Z przyjemnością zamieszczam maleńką ilustrację do posta Siostry o minionej sobocie :)
Ja zawirowana, bo: do Polski LECIMY, jestem w przedbiegach przeprowadzki,
(mam nadzieję, że tej ostatniej za mego życia)
i wczoraj wieści o śmierci Byłego Niebieskiego.....
Emocjonalnie pognieciona jestem..... Ale idę za chwilę do Jaskini Hazardu, gdzie moja Siostra, z bardzo dużej litery, czeka z kurczakowymi pałkami.... Biorę ze sobą winko i ubieram się w optymizm :-).
Dla przypomnienia portret Eksa D., z czasów gdy był jeszcze moim Niebieskim D.
![]() |
Renia, pałki kurczakowe, papiery i kondor... |
Ja zawirowana, bo: do Polski LECIMY, jestem w przedbiegach przeprowadzki,
(mam nadzieję, że tej ostatniej za mego życia)
i wczoraj wieści o śmierci Byłego Niebieskiego.....
Emocjonalnie pognieciona jestem..... Ale idę za chwilę do Jaskini Hazardu, gdzie moja Siostra, z bardzo dużej litery, czeka z kurczakowymi pałkami.... Biorę ze sobą winko i ubieram się w optymizm :-).
Dla przypomnienia portret Eksa D., z czasów gdy był jeszcze moim Niebieskim D.
![]() |
Dolf Polstra, (29-02-1956 zm. 16-02-2016) |
No, to strasznie dużo zmieniło się w Twoim życiu ... i chyba na plus? :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam
Andrzej Rawicz (Anzai)
A no dzieje się, dzieje.... :) Ogarnęło mnie właśnie "zmęczenie organizmu", ale biorę się w garść, bo jeszcze wiele przede mną.
Usuń.... :)
Jaka przeprowadzka? Dopiero niedawno mościłaś gniazdko. Szerokich lotów!
OdpowiedzUsuńAno mościłam. W maju zeszłego roku. Gniazdko-przymusowe-ucieczka. Na zasadzie: "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". Teraz będę mościć docelowe :-)
UsuńAle do tego wymarzonego domku?
OdpowiedzUsuńNo nie całkiem..... Wyszły inne opcje zdrowotno-racjonalne. Moje chore rączki coraz częściej nie chcą współpracować i opcja ogródka wiąże się z "niesamodzielnością". Wybrałam piękny, zadbany apartament z tarasem na dachu. Wstawić meble i.....malować :-)
UsuńO! To też opcja! I tarasik... Roślinki na tarasiku można trzymać! Zwłaszcza w Holandii :)
UsuńDokładnie tak :)))
UsuńNo to idę trzepać dywany na powitanie...;o)
OdpowiedzUsuńSzczególnie proszé sié do tego czerwonego przyłóżyć :-)
UsuńI pewnie jeszcze płatki róż ?? ;o)
UsuńKoniecznie! :)
UsuńPowodzenia w przeprowadzce :) przykra wiadomość o śmierci ale mimo to życzę w miarę miłego pobytu w PL:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, choć problemków się narobiło,
Usuńbo się spiętrzyło.
A sprawy emocjonujące w jednym czasie - to coś co żle znoszę...
Ale wiem, będzie dobrze. Już w przyszłym miesiącu :-)))
Od razu czytałam trzy wcześniejsze teksty, które nie były mi znane. Cudownie, że już będziesz miała spokój. Namalowałaś i opisałas tak znakomicie że siedzę i wpatruję się, mysląc, że moze odnajdę tam klucz do znakomitego malarstwa........a to po prostu TALENT. Usciski mocne!
OdpowiedzUsuńJoasiu,
Usuńtak bardzo dziękuję za komplementy :-)
Dodajesz mi skrzydeł :-)) zaczynam myśleć, ze być może, być może, coś błyszczy we mnie....
Jak ja Ci zazdroszczę tego tarasu... To byłby raj dla moich drzewek!
OdpowiedzUsuńPomyślności w Nowym Miejscu!
Być może :), chociaz nie jestem pewna, bo taras jest wschód-południe, czy jakos tak.... Na dachu drugiego piętra, pełne słońce od rana do wieczora. Będę musiała przemyśleć dobór roślinek, które moga tam przetrwać. Ale mam już zarys.... :-)
UsuńNowy taras, nowe życie, nowa Ty, a malarstwo jak zawsze prima sort. Bardzo interesują mnie rzeźby Twojego Pierworodnego i fotografie tego młodszego, a to z tego powodu, że mój jedyny, który moim zdaniem jest uzdolniony plastycznie, chciał spróbować rzeźbić w drewnie ale tatuś leśnik nie zdobył się przez 15 lat na przywiezienie mu właściwego drewna. A co do fotografii, to właśnie planuje kupno aparatu, którym mógłby fotografować z bardzo dużą dokładnością małe przedmioty od 2cm do 50 cm i nie bardzo wie na jaki się zdecydować oczywiście w ramach skromnych możliwości finansowych. Mój e-mail Ika 53@autograf.pl(każdą radę uznam za bardzo cenną).
OdpowiedzUsuń