wtorek, 1 września 2015

Szpachelkowe wspomnienie z wakacji


To było upalne lato.
 Wspominam sobie moje wędrówki, spotkania, rozmowy.
Dziś, w Szpachelkowie, z serii: WĘDRÓWKI.


Pauza przy strumieniu w Dolinie Chochołowskiej


Zostawiam z boku żar polany i rozpalonego szlaku.
Zapuszczam się w rześki zapach omszałych kamieni.
Cisza. Nawet leśni śpiewacy mają sjestę.
I tylko jakiś "bzyk" zaplątał się w pobliżu,
I tylko woda szemrze nieśmiało.
Spokój. Relaks. Ulga. 
Tak, teraz mogę iść dalej drogą w pełni słońca :)


17 komentarzy:

  1. Jeśli w naturze ten obraz wygląda tak jak na zdjęciu to nie wiem.. Chyba CIę dziś odwiedze bo ja to MUSZE sprawdzic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak żle, czy tak dobrze......bo nie wiem co masz na myśli?
      Mnie się bardziej w naturze podoba, jest cieplejszy w tonacji i widac fakturę.

      Usuń
  2. Chciałoby się teraz być tam, gdzie powstał ten rysunek. Tylko nie pisz i nie rysuj słońca, w tej chwili za oknem mam 36 st.C, w mieszkaniu chodzą wszystkie wentylatory (wyłączamy klimę, bo żre dużo prądu) i z trudem schodzi poniżej 30 st.C.
    PS. Dag, czy Twoja siostra to bliźniaczka? Wydaje mi się, że doskonale porozumiewacie się bez względu na odległość. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja i Renia to nie bliżniaczki :) a nasze porozumienie funkcjonuje chyba na zasadzie róznicy charakterów... :))). No i znamy się jak "Łyse Konie" od baaaardzo dawna...:) Najważniejsze, że mozemy liczyć na siebie, gdy życie nam sie zawirowuję :).
      P.S. Słoneczka póki co nie maluje, bo u nas deszczy i burzy się. A ja muszę mieć "podkład" :)

      Usuń
  3. Często powroty potrzebne są nam, by móc ruszyć dalej :-). W szpachelkowej faktorze ukryła się tęsknota, ale i rozedrganie drogi, która choć wciąż kręta i w nieznane... blikuje światłem. To piękne:-) życzę Pani powodzenia i trzymam kciuki za Szpachelkowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, dziękuje ślicznie. Fajnie , że zaglądasz tu.....i czekam na telefon :)

      Usuń
  4. Tą szpachelką machasz tak w trasie? Podczas pauzy? Machaj, machaj bo efekty piękne. No i polskie takie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie.... szpachelką macham w mojej "norce". W czasie pauzy robie zdjęcia :-)

      Usuń
  5. Śliczne... Potrzebowałam dziś czegoś ślicznego...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogłam się doczekać! Efekt zaskoczył mnie bardzo pięknem, światłem, bogactwem kolorów! Piszę banały, ale to dlatego, że sama chcę zrozumieć dlaczego jest taki piękny i słyszy się szmer strumienia...maluj Dag, nie przestawaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i zapewniam, że nie przestanę dopóki sił......:-)

      Usuń
  7. Czego nie namalujesz, to zrymujesz. Niesamowita jesteś. A lato, będzie ich jeszcze wiele.

    OdpowiedzUsuń