Tak. Teoretycznie jest zima. W praktyce - zimy nima...
Moje nieróbstwo osiągnęło granicę szczytowania... Mgła zasnuła nie tylko widok z okna, drogę do sklepu czy pobliski park, również mój umysł utonął w lepkiej, zimnej mgle... Pod wpływem dżdżu zwoje mózgowe niepokojąco się prostują. No zwyczajnie: szarość opanowała mnie dogłębnie. Nawet myśleć mi się nie chce...
Ostatni raz farb używałam tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Miałam nadzieję jeszcze na śnieg puszysty i srebrzysty.
![]() |
Dopiero teraz zauważyłam, że przy pisaniu daty na obrazku byłam mocno zaćmiona... oczywiście, że 2019... |
No ale zagruntowałam dziś podkład pod "wiosnę". Zaczynam się ruszać/budzić ze snu zimowego?...
A'propos ruszania się. Mój Ładny Doktorek zalecił m.i.n. spacery. Minimum pół godziny dziennie. Staram się. Naprawdę. Przebijam się przez tę mgłę. Skonstatowałam, że parę rzeczy w okolicy zmieniło się. N.p. na granicy mojego osiedla budują nowe fajne domki, za parkiem wybudowali (nie wiem kiedy), nową szkołę, a "moja" parkowa huba na jednym drzewie, jakby większa jest...
Czyli, wychodzi na to, że długo spałam... Jeszcze sobie podsypiam. Ale już mnie korci do czegokolwiek 😍