![]() |
Stolik zastawiony dużymi lodami, małą herbatką, owockami i innymi podjadkami całodobowymi |
Oda do Ani
Strach czmychnął
Przestał kłóć drzazgą
W serce
W umysł
Moje naprawione ciało
Akceptuje nic nierobienie
Odpoczywanie przymusowe
Lecz takie cudne
Z Tobą
Byłaś ramionami
W które tuliłam się
Jak mały pluszowy miś
Ufający całym sercem
>> Jestem sz-szef<<
I śmiałyśmy się serdecznie
Opalałaś się na tarasie
Snułaś opowieści
Z innych światów niż moje
Spektrum
Czarne dziury
Samochody
Dom zawieszony na skale
Tamten film
Ta muzyka
Rozmowy:
Polityczne
Niepolityczne
I: >> po co ci facet<<
Uroda dnia codziennego
Bez kwaśnych min
Bez stania na baczność
Misja serdeczna
Tęsknoty Żukowej Mamy
Zwielokrotnione Twoimi
Obijają się o sufit w pokoju
Rodzina... gdzieś tam
Żuki... gdzieś tam
Twój sms: "siedzi w samolociku"
Wywołał parę łez
Taka okrutna "bezpowrotność" na już
Bo znowu zostawiłaś zapalniczkę
Kilka słów wyjaśnienia, (gdyby nie było wiadomo o co biega): zostałam naprawiona, wyremontowana w szpitalu. A siostrzenica "wsiadła na koń" w Berlinie, by doglądać cioteczkę po operacji. Powyżej relacja z dwóch tygodni byczenia się na kanapie narożnej ;-).