piątek, 13 listopada 2015

Justynka z Krainy Czerwonego Smoka

Czyli czwarty z czterech.


Dodaj napis


Zostawiłaś za ciasne buty
W Tamtej sieni.
Wyszłaś boso na plażę,
W Twych włosach słońce się mieni,
Łapiesz wiatr.....











Justynka, Przyjaciółka Jareczka. Wrażliwa, ambitna, ciepła.
Od niedawna w naszej Rodzince.
A że "Czerwony Smok"? Zainteresowani wiedzą o co chodzi...:-)

A będzie jeszcze portret piąty, (piąty z czterech?...), który w zasadzie chronologicznie powinien być pierwszym, jako "pokolenieponas". Ale rączki muszą odpocząć i natchnienie zapukać natarczywie.....


14 komentarzy:

Unknown pisze...

Ty wiesz - bardzo mi sie podoba ten nowy nabytek rodzinny...

maradag pisze...

Dzięki :)

Anzai pisze...

Buzia tak sympatyczna, że nie da się skupić na technicznych walorach obrazu. Poprzedniego komentarza nadal nie mogę odnaleźć. Ale będzie kompleksowo. ;)

Joterkowo pisze...

Co tu gadać, co tu gadać....świetna dziewczyna, ciepła, tak namalowana sercem jak tylko Ty potrafisz.
Będę czekać na znak od Ciebie, żeby (jak się zrobi cieplej) razem pogadać, pomalować, potęsknić....

maradag pisze...

Dziękuję i oczekuję :-)))

maradag pisze...

Czyli : Nasza Wiosna :-))) Chyba tak, bo w tym roku już się nie wybieram do Polski. Będzie cudnie :-)

Maugosha pisze...

Pięknie :) czym to namalowalas?

maradag pisze...

Farby olejne na płótnie :-)

Debora pisze...

Bez natchnienia wszystko przychodzi trudniej

maradag pisze...

W moim wypadku, bez natchnienia - sie nie da..... :-)

gordyjka pisze...

To się na wiosnę szykują nam niezłe żywioły...;o)

Piękna ta Wasza Justysia...:o)

maradag pisze...

Dziękuję :-)))......znowu cos mi sie udało?....... :-)

gordyjka pisze...

Przypadeczek ?? ;o)

maradag pisze...

Zrządzenia Losu ?? :-)

POWRÓT ŻUKOWEJ MAMY

  Trochę zatęskniłam za pisaniem... (no i pogoniła mnie też Jo). Miałam jednak dylemat, czy zacząć całkiem na nowo, czy wrócić do Żukowej Ma...