? czek,
@#$%^czek,
YYYY czek,
=+x
- wszystko na swoim miejscu.
Radość Żukowej Mamy nie miała granic. Co za frajda pisać!
Po wielu, wielu tygodniach niemocy fizycznej i technicznej (z lapkiem też), nadeszła moc.
MOC JEST Z NAMI! - rozległo się po kątach Capałyku.
A co działo się tu w międzyczasie? Niewiele i wiele. Zależy z której strony patrzymy.
Ważne jest to, że przed wakacjami rozpoczął się sezon "Jaskini Hazardu". Spotykają się trzy kobitki w słusznym wieku, to tu, to tam. Spotykają się głównie "dla jaj", ale w ruchu są również drobniaki.
![]() |
W Jaskini Hazardu nr.1 |
Czasem na FB Żukowa Mama wrzuca zdjęcia innych, (niż obrazki), swoich "rękoczynów". N.P. nowy stoliczek przy kanapie:
Oprócz stoliczków i żaluzji działo się w Gródku:
![]() |
Widok z pod okna "królewskiej sypialni" |
![]() |
Okrojony widok z drugiego końca czyli badziew tylni... |
![]() |
Donica na brzydkim murze z własnym solarkiem ;) |
![]() |
Bistro przygotowane do sezonu... |
![]() |
Widok "na zadek" |
Żukowa Mama przeprasza za jakość zdjęć. Tak lecą z telefonu...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Już trochę zapomniałam "jak to się robi"... z tym blogiem. Ale wieczory dłuższe i chłodniejsze, to sobie przypomnę ;)