czwartek, 5 listopada 2015

To był sen (czyli trzeci z czterech)

A było tak:

W Żukowinie nastała ciemność. Było cicho, spokojnie, wcale nie strasznie. Mama Żuka leżała na swoim posłaniu i myślała o Żuku, którego znowu wyniosło na Oekrainę daleką i dawno nie miała żadnych wieści.
W pewnym momencie, tuż nad jej głową otwarła się Świetlista Dziura, w której ukazała się głowa Żuka.
- Hej, hej, Mamo Żuka, jestem tu i mam dla ciebie fajne ręce! - wołał radośnie Żuk i zaczął w pulsującej światłem Dziurze, prezentować ręce w różnych pozycjach.
- Wiesz - kontynuował Żuk - możesz sobie spokojnie wybierać,
ja zostawiłem sobie parkę zapasową. Czasem muszę mieć do drugiej kamery.
Ręce w Dziurze "pływały" i wdzięczyły się wokół twarzy Żuka.
Światło w Dziurze trochę irytowało. Ale Mama Żuka była zadowolona. Dobrze znała te radosne ogniki w oczach Żuka. Te figlarne świetliki, które oznaczały twórczą energię i otwarte serce. >No dobrze - pomyślała Mama Żuka - fajnie mieć takie duże i zdrowe ręce....ale one takie wielkie i na pewno ciężkie....jak sobie poradzę?< 

Obudziłam się. Ręce miałam "ciężkie" i pulsujące.....



Mateusz, syn młodszy (32), mężczyzna Ady. Fotograf, "camera man",  związany ściśle z teatrem, kulturą i naturą. Posiadacz również wielu innych pasji...

12 komentarzy:

Unknown pisze...

No ja wiem co masz z rękami ale czy to już nie fobia??A mateusz wykapany - taki jaki go znam od zawsze...

gordyjka pisze...

No to jest różnica !! U nas druga była Dziewuszka !! Chociaż też Artystka pełną gębą...;o)

Maugosha pisze...

ty namalowalas?

maradag pisze...

.....Tak to bywa z "fobiami".... śnią się po nocach....

maradag pisze...

Mama Dziewuszki ma artystyczną duszę, więc jak inaczej.... :-))

maradag pisze...

Tak, to ja "zmalowałam". Jak i wszystkie inne obrazki tu zamieszczane :-)

Anzai pisze...

Czemu wycofałaś swoje komentarze? To nie chodziło o Ciebie, a o osobę, która wczoraj mi nabluzgała na blogu. Możesz tutaj zerknąć:
http://foto-anzai.blogspot.com/2015/10/miedzy-zdjeciem-obrazem.html#comment-form

maradag pisze...

Anzai, przepraszam. Ale strasznie robię się jesienią przewrażliwiona....no i spontanicznie, niedokładnie odczytałam komentarze :( Ale teraz już jest OK, wracamy do normy blogowej?

maradag pisze...

No i przeczytałam ten "dyskusyjny" komentarz w poprzedniej notce. Faktycznie, perełka....

maradag pisze...

A w ogóle jak ci się mój nowy obrazek podoba? :-))))

alElla pisze...

Klik dobry:)
Mogę "zaspamować"? ;) No, to linkuję, bo jest ROBÓTKA także dla Gości tego zacnego bloga, o! http://jestrobotka.blogspot.de/

Pozdrawiam serdecznie.

maradag pisze...

Tak, tak, wiem i dziękuję. Juz kombinuję....

POWRÓT ŻUKOWEJ MAMY

  Trochę zatęskniłam za pisaniem... (no i pogoniła mnie też Jo). Miałam jednak dylemat, czy zacząć całkiem na nowo, czy wrócić do Żukowej Ma...