czwartek, 31 sierpnia 2017

Szafka "nocna".

Była sobie szafeczka, brzydka, "niby antyk", ale bardzo funkcjonalna. No i była ze mną od lat... Już nie mogłam na nią patrzeć... Wyrzucić szkoda, bo marmurowy blacik... no i coś musi być przy łóżku, a finansowe priorytety inne... Więc stara szafeczka dostała nową szatkę. 

Kolorowe paseczki to papier pakowy na klej do tapet..

Podczytuję wieczorkiem...

I od razu zrobiło się weselej (przynajmniej mnie).

34 komentarze:

  1. Klik dobry:)
    To nie szafeczka a Przeszafeczka, o! Prześliczna!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszafeczka :-)... dziękuję za imię dla mebelka :-).

      Usuń
  2. Idę dalej w nazewnictwie: Przeszafeczka Śliczna! I nie jest to żadna przesada. To się jej należy.
    Ale zauważyłam też, że pościel jest dobrana do Przeszafeczki Ślicznej:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, jaka bystra detalistka 😀 Przeszafeczka Sliczna musi miec doborowe towarzystwo 😂

      Usuń
  3. Cudowny mebelek. Zazdraszczam jak nie wiem co. I zdolności, i pomysłu, i tego, że było co odmieniać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :-). A odmienieć jest zawsze co :-)

      Usuń
  4. Zaskoczę Cię całkowicie. Miałem podobne dwie szafeczki, jednak obie stały na strychu i drewno zaatakowały korniki. Ale zachowały się blaty marmurowe i teraz pięknie służą w kuchni, łącząc zlewozmywak z piecem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, mnie to juz nic chyba nie zaskoczy... 😉 Ta moja byla brazowa. Pomalowalam na bialo i okleilam papierem. I zrobilo sie wesolo w sypialni... 😉

      Usuń
    2. Te moje też były brązowe, czyli politurowane. :) :-D Ale rodzice potem z jednego pokoju zrobili sypialnię, i szafki zostały pomalowane na ... kość słoniową.

      Usuń
    3. He, he, tak to mają te szafki ;-) dostosowują swój wygląd do potrzeb :-). Potrzebą mojej była poprawa humoru właścicielki ;-).

      Usuń
  5. Jakby lowicka? I z serduszkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze byc lowicka... 😉 no, dagmarcza bo z serduszkiem... 😉

      Usuń
    2. Oby pod tęczową nie podpadała. ;) :)

      Usuń
  6. Takich luksusów to na Wrzosowisku nie ma...;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie mam tego co jest na Wrzosowisku... ;-)

      Usuń
  7. Gratulacje!!! Nie tylko artystka-malarka, ale także dekorator wnętrz. Zazdroszczę, bo mnie się już nie chce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem po prostu kreatywna ;-) I co raz częściej mam też: "bo mnie się już nie chce", ale zawsze po momentach pasywnego "okopywania się", przychodzi jakaś aktywność :-), pomysł, idea :-). Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Super ta szafeczka.
    Grunt to pomyślunek :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jescze funkcjonuje ... czasem ;-)

      Usuń
  9. Cudeńko. Kreatywna jesteś. Bravo Ty
    Pozdrawiam
    goodmorning73.blogspot.com
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-). Ja taki "interior junki" jestem trochę ;-)

      Usuń
    2. Wygodnie mieć takie zdolności, a ja do wszystkich prac tęgie głowy przyjaciółek wzywam
      Pozdrawiam
      https://goodmorning73.blogspot.com/
      zolza73.blogspot.com

      Usuń
    3. Wygodnie mieć przyjaciółki z tęgimy głowami ;-))

      Usuń
    4. O tak, grunt to wiedzieć gdzie się zakręcić
      https://goodmorning73.blogspot.com/
      https://zolza73.blogspot.com/

      Usuń
  10. Jesteś prawdziwą artystką, skoro takie ciekawe rzeczy wychodzą spod Twoich rąk. Kiedy zobaczyłam szafkę, uśmiechnęłam się, więc pewnie rano wstajesz weselsza, bo własnoręcznie odmłodzoną szafkę oglądasz.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ultro, dokładnie tak jest jak mówisz! uśmiecham się gdy otwieram rano oczy :-)))
      Równie serdecznie pozdrawiam

      Usuń
  11. Tobie nigdy nie zabraknie uśmiechu! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudeńko-Pasiaczek, tak barwny optymistycznie jak Twoja dusza. Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie podobają mi się , te paski, nie fascynują ale znaczy to ,że stworzyła Pani coś swojego, oryginalnego. Meble w sklepie nie wywołują we mnie żadnych wrażeń a ten stolik...a i owszem. Wiele pracy Pani włożyła i czasu i zazdrość we mnie wezbrała o ten czas, którego nie mam i o tę zabawę na którą moje konieczności mi nie pozwalają.
    I...że za pięć dziewiąta ma pani ochotę robić zdjęcia ...podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za ocenę, i za docenienie mojej spontanicznej akcji.
      Jeśli chodzi o paski, to wyszło trochę z przypadku. W pierwszej koncepcji miały być kolorowe gazety ;-) ale gdy wyciągałam klej do tapet, to wpadł mi w ręce ten papier do pakowania prezentów... Motyw doskonale rozświetla i rozwesela moją ciemną dość sypialnię :-)
      Lubię kontrasty i lubię gdy otwieram oczy i jest wesoło.
      Czasu mam dużo. Ale i tak mam wciąż wyrzuty sumienia, że nie wykorzystuję go tak jak bym mogła...
      Pozdrawiam

      Usuń