wtorek, 26 stycznia 2016

Dalej od spraw trudnych

Trochę zmęczona burzami, dyskusjami i Sprawami Wielkimi Tego Świata - przysiadłam w charakterze szarej myszki na moim Fotelu Do Zbijania Bąków. 

Foteldozbijaniabąków


Wskoczyłam w "fioletowy kaftan bezpieczeństwa" i zanurzyłam się w nieróbstwie oraz marzeniach o drobnych radościach......

Ten kaftan to taki kocyk z rękawami

Rozmyślam sobie i dumam. Dawno nic nie malowałam. Niby mam kilka pomysłów, ale trzeba by zorganizować nowe płótna, dokupić trochę innych materiałów..... Skąd brać na to energię?
Skąd radość życia czerpać? Jak zabrać się za realizację marzeń?
I nagle olśnienie!
Przecież idź kobito (to do mnie), kilka ulic dalej, do swojej jedynej Siostry. Tam u niej są przecież obrazki o takich śmiesznych i potrzebnych ci tytułach.....

Marzenia

Radość

Toż to znakomita "pobudka".

A było tak pewnej wiosny: 
- Siostra, co chcesz na urodziny od siostry?
- No jak to co, (oburzona moją niewiedzą Renia),
   oczywiście OBRAZEK!
- No, OK, (ja pokornie), ale co...?
- To ja ci coś wymyślę.....

No i wymyśliła....., że mam namalować "Marzenia" i "Radość".
Cha, Siostrzyca pewno myślała, że nie dam rady.... :-)